Jak opanować stres przy najatrakcyjniejszych kobietach + seks historia

Autor:

 

 Nie wiem jak wy, ale ja w okolicach 2008 roku bałem się jeszcze podchodzić

do najatrakcyjniejszych kobiet w Warszawie.

 Mówię tu o kobietach które w mojej skali określam 8 na 10 i wyżej (pozostałe nigdy mnie nie interesowały bo po prostu nie wywoływały we mnie emocji o których będę pisał poniżej).

 

 Przeważnie podchodząc wtedy do najatrakcyjniejszych lasek stresowałem się , załamywał mi się głos

I choć dziewczyny były miłe i cieszyły się z komplementu mimo mojej nieporadności to po prostu nie byłem w ich oczach atrakcyjny.

 Spowodowane było to brakiem luzu wewnętrznego, co blokowało moją kreatywność i dobry humor.

 

 W pewnym momencie usłyszałem gdzieś, że w każdej dziedzinie najlepsi są Ci ludzie, którzy potrafią się bawić tym co robią.

 

 Zacząłem więc iść tym torem, żartować z kobietami, wygłupiać się trochę, rozmawiać z ekspedientkami w zabawny sposób, pytałem na przykład co mają na stanie  ?

 

 Wprowadzanie takich dwuznaczności powodowało, że zrzucałem z siebie presję, nie podchodziłem na efekt jak większość początkujących (zła postawa w stylu idę po numer albo idę żeby się z nią koniecznie na siłę umówić).

 Bardzo szybko zrozumiałem, że tu dobra zabawa będzie podstawą wszystkiego.

 Nie tylko tego, jak ja czuję się flirtując z kobietą, ale też tego jak ona czuje się rozmawiając ze mną.

 

Przez cały czas silne emocje wywoływały we mnie wyłącznie najseksowniejsze kobiety, które mijałem na ulicy,

na pozostałych zupełnie się nie koncentrowałem.

 

Stopniowo, gdy rozwijałem swoją grę i czułem już, że potrafię na luzie zainteresować sobą kobietę

w rozmowie , zacząłem wprowadzać też mocną bezpośredniość, przekazywać intencje, otwarcie mówić

o swoich emocjach kobiecie.

 

 Dopiero wtedy zacząłem się zastanawiać, co działa a co nie, jakie rzeczy pracują dla mnie najlepiej.

 I dopiero wtedy pojawiła się płynność :

 podejście -> wymiana kontaktu z kobietą -> dobra gra przez telefon- ustawienie spotkania -> randka -> zgarnięcie jej do siebie, lub płynne przeniesienie się do jej mieszkania.

 

 Zmniejszyła się liczba „flejków” czyli nieodebranych numerów telefonu, a wszystko zaczęło składać się w jedną całość.

 

 Wtedy mniej więcej poznałem Paulę, do której podszedłem koło Novotelu i po błyskawicznej kawie,

 oraz dłuższej rozmowie na kolejnej randce, znaleźliśmy się u mnie.

 

 To był początek zajebistej znajomości, laska była szalona, miała niespełna 19 lat a bzykaliśmy się jak doświadczeni kochankowie… seks na pralce, na blacie w kuchni, nie były dla niej niczym nietypowym ?

Właśnie dzięki tamtemu podejściu, miałem stałą kochankę przez pół roku, zgadzała się na małe fetysze, rozbieranie jej w wielu dziwnych sytuacjach, pozwalała dość odważnie robić sobie zdjęcia i pozowała dla mnie, co widzisz na kilku fotach poniżej.

 

 Tak więc widzisz, że emocje które odczuwasz przy najpiękniejszych kobietach będąc początkujący, możesz po pewnym czasie zamienić w narastające pożądanie, które będzie pojawiało się właśnie wtedy, gdy zobaczysz mega seksowną laskę spełniającą Twoje kryteria.

 Ostatnio gdy prowadziłem szkolenie „Praktyk Uwodzenia w dzień” kursant był w szoku, że może wywoływać tak silne emocje u atrakcyjnych kobiet, które do tej pory wydawały mu się poza jego zasięgiem,

bo nazywał je kobietami z „lepszej półki”.

 

 Wywaliłem mu z głowy te ograniczające przekonania, umieszczając w ich miejsce świadomość, że zasługuje w życiu na to co najlepsze… najlepsze imprezy, najlepsze podróże i najlepsze kobiety ?

 

 To właśnie są przekonania, od których powinieneś zacząć swój rozwój w uwodzeniu…

niezależnie od tego  na jakim etapie obecnie jesteś.

 

 

PS Zdjęcia autentyk

 Mike

 

  

5 Typowych błędów przy podejściach do kobiet + raport

"Historie z podrywu Mike" (FR-Field Report)