„Potrzymaj mi Grześka” czyli podejście na zakupach i handjob z Anią (Field Raport)

Autor:

 

 Jakiś czas temu byłem z kolegą Kristoferem w Złotych Puasach, naszej lokalnej / stołecznej galerii.

 Chciałem kupić jakiegoś batona, bo jak to bywa na day-u, czasem trzeba cos przegryźć w biegu.

  W pewnym momencie gdy stałem w kolejce Kristofer mówi do mnie : „ej idź do tamtej brunetki” .

 Koło półek z makaronami i tego typu akcesoriami, stała ładna brunetka hb8 w płaszczu, elegancki styl,

 taki jak lubię i zbliżony w pewnym sensie do mojego.

 

 „Potrzymaj mi Grześka” – powiedziałem do kolegi i pobiegłem do niej.

 Uderzyłem mocnym directem, pod wpływem fajnych emocji które zacząłem wkręcać

Ani (bo tak miała na imię)  zaczęła bardzo fajnie reagować i dała mi swój numer.

 Wiedziałem, że to jest mocny numer bo laska była wkręcona, jednocześnie zauważyłem że to studentka

a nie jakiś kolejny glonojad z powiększonymi sztucznie ustami, z gatunku tych jakich 

pełno się mija gdy wyjdziesz na dłuższe day game. 

 

 Zadzwoniłem do niej jakoś następnego dnia, odebrała rozbawiona i umówiliśmy się blisko metra

 (w okolicy jednego parku gdzie zabieram różne gąski gdy jest ciepło). 

 Patent szczególnie fajny na pierwszą randkę, nie obserwują was kelnerki, ludzie więc dziewczyna

którą złowiłeś sobie na day-u nie jest tak skrępowana jak w lokalu gdzie często z konieczności

musicie siedzieć naprzeciwko siebie (co zdecydowanie odradzam) .

 

  W jej głosie słychać było entuzjazm, ewidentnie tak jak wtedy gdy dzwoni do niej ktoś, kto jej się spodobał. 

 Kupiliśmy jakieś piwko w pobliskim sklepie, nie przejmując się tym, że mogą nas spisać, wybrałem miejsce gdzie praktycznie nie było nas widać.

  Zaczęliśmy rozmawiać o pierdołach, każde z nas szybko otworzyło się przed sobą i widać było od razu fajną komunikację między nami.

 

 Ania sprawiała wrażenie otwartej, normalnej studentki która poza tym, że się uczy ma dystans do wielu rzeczy i lubi się bawić.

 Tradycyjnie jak to bywa na takich spotkaniach, bawiłem się jej włosami i karkiem, flirtując w znaczący sposób. 

 W pewnym momencie popatrzyłem na nią jeszcze bardziej znacząco, zbliżyłem się do jej ust i dość śmiało ją pocałowałem.

 Nie protestowała ani przez chwilę, nie sprawiała też wrażenia zaskoczonej takim przebiegiem sytuacji.

 

 W pewnym momencie rzuciłem coś w stylu : „idziemy do mnie na film”

 Ona : „nie mam tyle czasu, nie zdążę”

 Ja : „ To na pół filmu”

 Ona : „ Ale na pewno tylko na pół? „

 Ja : „Tak”

 Ona : „ No to ok”

 

 Przy okazji widzisz jak prosto i zabawnie można obejść pewne obiekcje.

 Ci którzy mnie znają, wiedzą, że lubię sobie sobie robić jaja właściwie ze wszystkiego.

 Do wielu rzeczy mam dystans i na wiele z nich po prostu wyjebane.

  Taka postawa ułatwia Ci wiele rzeczy i jest na dłuższą metę fajnie odbierana przez kobietę,

 mimo, że na początku  ona próbuje Ci wmówić coś innego 🙂

 

 Swego czasu miałem taką zasadę, że trzymałem w lodówce ruskiego szampana.

Wiadomo jak mieszkasz w Centrum, sromice często Cię odwiedzają i warto coś delikatnego mieć w butelce

w ramach poczęstunku.

 Usiedliśmy u mnie na kanapie, włączyliśmy film i kontynuowaliśmy to, co zaczęliśmy.

 Miała dżinsy zapięte paskiem i nie chciała ich zdjąć, bo czuła że narzuciłem szybkie tempo (w końcu dopiero się poznaliśmy).

 

 Oczywiście odrobina fantazji i można zrobić coś innego.

 Użyłem słynnej techniki znanej tylko nielicznym graczom ulicznym, czyli położyłem jej rękę na swoim bolcu.

 Zaczęła masować go przez spodnie, a ja robiłem to samo dotykając namiętnie okolic jej łechtaczki.

  „ Nie, daj mi trochę czasu” – powiedziała

 „ Spoko, nie musimy się z niczym spieszyć” – odpowiedziałem

  Zmieniłem temat po czym rozpiąłem spodnie kładąc jej rękę we wiadome miejsce.

 

 Ona : „za szybko”

 Ja : „ nie będziemy się jeszcze kochać, tym razem po prostu się nim pobawisz”

 Zaczęła robić mi handjoba, sprawnie i płynnie szaleć dłonią jakby polerowała poręcz na balkonie,

 na szczęście nie musiałem jej tego absolutnie uczyć 🙂 

 

 Całujemy się dalej, ja ściągam jej bluzkę, rozpinam stanik i wyskakują ładne, jędrne cycki.

 Zacząłem lizać jej sutki, żeby podkręcić atmosferę.

 

 Po dłuższej zabawie jej dłonią (nie zgruszyła pod jabłonią), poczułem, że powoli dochodzę

 i zadałem jej krótkie pytanie. 

 

 „Do buzi? „

„ Nie” – odpowiedziała

 „ To co, na cycki”

 „ No chyba tak ?  „

 Może ktoś powie, że to technika nazywająca się alternatywny wybór : „wolisz żebym skończył

 w ustach, czy poczujesz się lepiej, gdy spuszczę się na Twoje cycki? „

 Ale nie myślałem wtedy o tym w takich kategoriach. 

 

 Polałem ciepłym balsamem jej jędrne piersi (ilość spustu wedle gustu 🙂 ) , dałem jej coś do powycierania, żeby likier nie zaschnął jak na pączkach.

 Siedzieliśmy później rozmawiając, ja byłem w samych bokserkach a ona zdążyła się ubrać, gdy przyszedł mój współlokator który mieszkał w pokoju obok.

 Specjalnie go zawołałem, żeby zobaczył, że ja jestem jeszcze w gatkach więc spóźnił się na deser 🙂

 

    Jak widzisz, nie zawsze podejście do dziewczyny w galerii handlowej czy na ulicy kończy się pełnym seksem.

 Gdy narzucisz szybkie tempo, dziewczyna zgodzi się maksymalnie na pójście w kiss-a , ewentualnie palcówkę, albo zjedzie Ci na ręcznym.

 Nie przejmuj się tym, zawsze warto zaakceptować jej tempo i trochę przyaktorzyć , że nie musicie się

z niczym spieszyć i że też uważasz, że to jeszcze za wcześnie (lepiej poczekać do północy 🙂 ) . 

 

 Gra dzienna ma swoja dynamikę, pamiętaj jednak że tu będziesz musiał zawsze zbudować zaufanie

 i umiejętnie przemieścić ją do siebie.

 

 Na szkoleniu Praktyk Uwodzenia w Dzień, podpowiadam Ci kilka pomysłów na to jakiego pretekstu użyć,

co dokładnie zrobić żeby dziewczyna zaprosiła Cię do siebie lub po prostu omawiam z kursantem

to jak przenieść się do Twojego mieszkania płynnie i w prosty sposób.

 Warto mieć pod ręką kilka różnych narzędzi, które w przyszłości będziesz stosował w zależności od sytuacji.

 

 Często podkreślam, że gra dzienna jest trochę jak walka uliczna.

 Korzystasz z wszystkiego co w danym momencie masz pod ręką.

 Nie ograniczasz się, masz jaja żeby w odpowiednim momencie „przycisnąć” i postawić na swoim.

 I pamiętaj, albo ogarniesz ją Ty, albo zrobi to ktoś inny.

 

 Mike

 

 

 

 

 

5 Typowych błędów przy podejściach do kobiet + raport

"Historie z podrywu Mike" (FR-Field Report)