Reakcje ze strony kobiet, są odzwierciedleniem Twojego inner-game

Autor:

 

  Tym razem trochę więcej o tym, jak czujemy się sami z sobą, jaką mamy samoocenę i jak to wpływa

 na odbiór naszej osoby w oczach kobiet.

 Tak naprawdę podstawowa rzecz, to kwestia tego typu jak czujemy się podchodząc do kobiety

 i jakie emocje wtedy odczuwamy.

 

  Im więcej masz luzu wewnętrznego, tym bardziej kobieta która jest mega atrakcyjna

   i świadoma swojej wartości będzie otwarta na dłuższą interakcje a nawet znajomość z Tobą.

 

Jeśli zaś Twoje inner game leży, jesteś sfrustrowany, tracisz czas na nic nie wnoszące dyskusje na facebook-u,

czy też zamiast po pracy wyjść na ulice i poznawać kobiety zajmujesz się oglądaniem

telenoweli oraz komentowaniem głupich wpisów na brukowych portalach,

prawdopodobnie kiepsko czujesz się sam ze sobą.

 

 W środowisku uwodzicieli jest to dość popularne, bo wiele osób „ciśnie” po innych, tylko dlatego żeby zabłysnąć czy poczuć się przez chwile kimś ważnym na grupie dyskusyjnej, bo ich życie jest nudne, a kobiety traktują ich bardzo olewczo.

 Pogłębia to ich poziom frustracji, po jakimś czasie powoduje znalezienie sobie kilku kolegów tego samego pokroju, zdarza się że „uwodzenie” ogranicza się wtedy do picia alkoholu i wspólnych wyjść do klubu w stanie mocniejszego spożycia ?

 

 Kobiety wyczuwają bardzo szybko, z kim mają do czynienia.

 

 Miałem w swoim życiu różne momenty, raz miałem seksu pod dostatkiem, raz wracałem do Wawy po przerwie, musząc odgrzewać stare relacje i robić wszystko od nowa.

 W bardzo bezpośredni sposób przekładało się to na relacje z kobietami, już od momentu podejścia do kobiety, czy pierwszej wymiany spojrzeń, gdy mijałem atrakcyjną laskę w Centrum.

 Twoje spojrzenie zdradza jeszcze więcej niż Twoja mowa ciała.

 Inaczej patrzy ktoś, kto ma życie pełne kobiet, inaczej ktoś kto nie potrafi nawet płynnie wsiąść numeru telefonu od dziewczyny i ustawić się na randkę.

 Kobiety doskonale to wyczuwają.

 

Pamiętam sytuacje, gdy miałem fajną relację opartą wyłącznie na seksie z jedną 32-latką,

miałem wtedy sporo wolnego czasu, byłem zrelaksowany i rano często odwiedzałem ją żeby spędzić fajnie czas, pobzykać się i realizować swoje fantazje seksualne.

  Od początku wyczuwała w moim głosie sporą pewność siebie, bo dzwoniąc do niej po prostu oznajmiłem, że do niej przyjadę na drugim spotkaniu (na pierwszej randce kelner ze Spxinx-a podobno stał za nami z tyłu i nasłuchiwał co jej mówię, że tak fajnie reaguje i prawie cały czas się całujemy). Wysyłała mi tez wtedy odważne sygnały jak ruszanie językiem w bok, trzymając go

w ustach (co jednoznacznie kojarzy się z blow-jobem).

 

 W przerwach między spotkaniami z nią, wychodziłem oczywiście na day-a trochę się

rozejrzeć i podziałać… właśnie wtedy miałem mega reakcje i niewerbalne zaproszenia od kobiet do podejścia (mocny kontakt wzrokowy i lekki uśmiech ? ) .

 

Tak więc emanowałem poczuciem relaksu, spełnienia seksualnego dodatkowo piękna słoneczna pogoda,

która dostarcza kobietom energii seksualnej wchodząc do ich wadżajny ? 

potęgowała tą aurę.

 

 Zdałem sobie wtedy sprawę, jak bardzo ma wpływ to jak postrzegamy swoją osobę, to jak czujemy się sami ze sobą, jaką mamy samoocenę i inner game, na odbiór nas jako mężczyzn w oczach kobiet.

 

Rozwój osobisty, uczestniczenie w konferencjach motywacyjnych, czytanie fajnych książek o rozwoju, także może poprawić Twoje inner-game w sposób trwały.

 

 Czasami warto jest zdać sobie sprawę z tego, na jakim etapie jesteśmy i dokąd dążymy. 

 Może być to lekko brutalne, ale lepiej jest coś zrobić wyjść na ulicę czy do galerii handlowej i zacząć zapier…

 niż dalej tkwić w swojej strefie komfortu i po prostu nic nie zrobić. 

 

To dużo ważniejsze, niż się nam wydaje.

 

 

Mike

 

 

 

 

 

5 Typowych błędów przy podejściach do kobiet + raport

"Historie z podrywu Mike" (FR-Field Report)